Komentarze po GP Węgier 2013

28/07/2013 - 22:14
pocisk
Moderator
Posts: 760
Registration: 17/03/2013 - 15:09
Emocje za nami - gratulacje dla wszystkich uczestników. Zapraszam wszystkich do komentowania GP.

Ode mnie - było ciężko, standardowo problemy ze skrzynią biegów - szybkie przypisanie łopatek do nowych przycisków i kwale spędziłem na przystosowaniu się do nowego układu guzików. Start w miarę udany i czysty a potem już tylko jazda do mety.
Strategia: M-M-S-S


Do zobaczenia na Melbourne (chyba pora na zakupy)
Edited by: pocisk - Sun, 28/07/2013 - 22:18

28/07/2013 - 23:26
Zipper
Rafał Jurczyk
User
Posts: 17
Registration: 11/03/2013 - 20:11
Byłem zdecydowanym faworytem do ostatniego miejsca, i niezawiodłem fanów. Zacząłem oczywiscie w swoim stylu "panta rhei" i "carpe diem" i bylem 8, wsio fajnie, na 4 okrążeniu stwierdziłem ze przytule bande, no i bach trach ciach jadymy na stopa, lekko przekrzywiona kierownica, ale fajnie sie cisneło, troche dublowania ( mnie oczywiscie ) i tak dawałem w gaznik, ze mój ursus nie wydolił i popuscił w cylindry na 5 kołek przed koncem. Smiesznie było i w krainie kangurów zamierzam znowu popsuc szyki sezonowcom :D
29/07/2013 - 10:50
mr_jaro
Jarosław F.
User
Posts: 1429
Registration: 16/01/2013 - 23:45
Na czas Węgier wróciłem do taktyki "aby dojechać" nie umiem się dogadać z tym torem a jeszcze w moim bolidzie mechanicy nadal nie uporali się z problemem wysokich temperatur tarcz hamulcowych. Taktyka była prosta dać rade przejechać na medach jak najdłużej by potem 2 komplety softów wystarczyły. Jak sie okazało błąd popełniłem że zjechałem na pierwszego pita dopiero na 19 okr. bo potem softy zmieniałem mając jeszcze 50% gum. Pewnie troche za mało pracowałem nad zużyciem bo gdyby udało sie na medach wycisnąć jeszcze z 5 okr to dałbym rade przejechać wyścig na 1 pit. Walka? mało z początku nawet nie musiałem sie wysilać z obroną za jadącym za mną Targo, a pod koniec wyścigu po 2 picie kiedy wyjechałem za Targo i liczyłem na trochę walki z nim po 2 okrążeniach on zjechał na pita. No nic ważne, że dojechany wyścig i bez momentu ostrego szarpnięcia kierą mówiącego "poszły hample, módl sie żeby bandy były daleko". Teraz Australia którą bardzo lubię i mam zamiar powalczyć może o coś lepszego niż na niemczech. ;)

It's all about THE GAME

29/07/2013 - 11:34
mielbaso
User
Posts: 57
Registration: 24/03/2013 - 17:09
Dobrze ustawiony bolid, dobrze przygotowany kierowca i taktyczna klapa. Tak w skrócie można opisać weekend w moim wykonaniu. Po udanym starcie i awansie na 4 pozycję, dalsza część wyścigu zapowiadała się emocjonująco. Bolid prowadził się fantastycznie. Połykał każdy kolejny zakręt niczym Pac-Man białe kulki. Złym duszkiem tego wyścigu okazała się jednak moja taktyka, która przyjmowała oszczędzanie opon a w rezultacie jeden pit-stop mniej niż pozostali zawodnicy. Jej sukces okazał się mało wymierny. 6 miejsce i lekki niedosyt pozostaje, ale to dobrze. Do Australii przyjeżdżamy już w pełnym składzie po jasny cel. Pierwsze zwycięstwo zespołu MiG Racing w lidze IRG-WORLD.
29/07/2013 - 12:48
Adam Wysocki
Adam Wysocki
User
Posts: 386
Registration: 03/03/2013 - 11:32
Uwielbiam zmiany taktyczne podczas wyścigu. Myślałem, że dam radę na 2 pity przejechać, niestety po 5 okrążeniach stwierdziłem, że nie dam rady tak przyoszczędzić opon, żeby pojechać tylko z dwoma postojami. Zdecydowałem się na pierwszy pit-stop jeszcze przed dziesiątym okrążeniem, aby potem wycisnąć ile się da z trzech kompletów softów. Niestety na ostatnim stincie tak fajnie się jechało, że aż mi przycięło w zakręcie, co w efekcie dało bliski kontakt z bandą, super skręconą kierownicę i brak ochoty na dalszą jazdę, trudno. W Australii może uda się dojechać wyścig, chociaż z samego dojechania nie będę zadowolony. Mam tylko nadzieję, że hamulce nie będą mnie ograniczały.

"Dojeżdżam wysego, blokuje skubany aż mi ciśnienie skacze :). Na początku myslałem że wysy za dużo browca łyknoł przed wyscigiem ale nie po prostu taki tor jazdy miał :D" - brovex