GP Bahrajnu

27/04/2015 - 13:02
smigiel
Piotr Smigielski
Administrator
Posts: 508
Registration: 07/03/2013 - 23:57
Zapraszamy do komentowania

Król mówi co chce, jak chce i kiedy chce. Bo kto Królowi zabroni?

Fuck political correctness!

27/04/2015 - 14:51
brato
Tomasz Grobelny
Administrator
Posts: 462
Registration: 22/04/2013 - 12:59
To ja zacznę
Nie potrafiłem dogadać się ani z tym torem ani z bolidem.Tempo miałem słabe i nastawienie było na przetrwanie.
Start z p 15 na medach wyszedł mi bardzo dobrze,awansowałem na chyba 9 pozycję,jednak bardzo szybko zacząłem tracić.Świadomość nienagumowanego toru i moja słabsza dyspozycja i spadam na p13.Mam założone medy i chcę jechać na 1 pit więc nie było sensu szaleć.
Potem jakieś małe przygody podczas walki,po jednej z nich patrzę na track mapie zostało mi opon na 4 kółka :(
Postanawiam jednak jechać dalej i mimo trzęsącej się kierownicy udaje się na tym komplecie opon dokulać do 24 okrążenia,wyłączyłem naprawy więc dalej lekko trzęsie.
Jadę już tylko dla własnej frajdy i problemy innych powodują że kończę na p-8
W sumie byłby to nawet mały sukces ale...
No właśnie ale ja też zapominam o wlączeniu toola i zamiast p-8 jest dq
brrrrrrrrrr
Gratulacje dla tych co dojechali,podziękowania za relację i obsługę techniczną wyścigu.

do miłego
Edited by: brato - Mon, 27/04/2015 - 14:52
27/04/2015 - 14:59
G Bulat
Grzegorz Bulat
User
Posts: 182
Registration: 17/03/2013 - 21:26
QUAL: Rozczarowanie. Nie mogłem poskładać porządnego kółka. Była szansa na wysokie miejsce, niestety ostatecznie P5.

RACE: Start dość dobry. Niestety po T1 mam kontakt z Makatakiem za co go bardzo przepraszam, nie mogłem nic zrobić było tak ciasno a nie zmieniałem zbytnio toru jazdy. Niestety po naszym kontakcie Makatak spinuje ja jadę dalej.
Pozostaje na P5 i gonię Pwała mrówkę i Adriana Kota. Początkowo starałem się oszczędzać opony aby pod koniec stintu zaatakować Pawła który cały czas walczył z Adrianem. Po kilku okrążeniach zbliżam się znacznie do Pawła lecz wyprzedzanie nie było najbezpieczniejsze ponieważ tor nie był nagumowany. Postanowiłem zjechać wcześniej aby odrobić i przeskoczyć Pawła. Po założeniu średnich opon bolid zachowywał się dziwnie. Straciłem częściowo balans i na do hamowaniach tył uciekał. W pewnym zakręcie łapie uślizg i wyjeżdżam poza tor, od razu dostaję karę STOP & GO za ścinanie zakrętów co było dla mnie dziwne ponieważ mój wyjazd znacznie wydłużył tor jazdy a nie skrócił. Niestety taki urok "sztucznych sędziów" Postanawiam od razu wykonać karę. Wjeżdżam do pitu odbywam karę i dostaję kolejną. Postanawiam zjechać jeszcze raz i ku mojemu zdziwieniu kara się nie kasuję tylko dostaję ją od nowa. Po moich czterech zjazdach na odbycie kary nie mam szans na jakiekolwiek punkty. Postanawiam zrezygnować z wyścigu. Bahrajn to dla mnie najgorszy tor w sezonie, niestety jak do tej pory najgorszy wynik.
Pozdrawiam.
27/04/2015 - 15:32
mr_jaro
Jarosław F.
Administrator
Posts: 1390
Registration: 16/01/2013 - 23:45
q - w zasadzie tylko dojechany żeby się rozgrzać

r - start z końca i ... nie wiem czy ja ryzykowałem czy inni tak zachowawczo jechali ale jeden z moich najlepszych startów karierze. Za t2 byłem juz na 16 pozycji (start z 21) i walczyłem bok w bok przez kolejne zakręty z kolejnym kierowca niestety dochodzi do zdarzenia na jednym z zakrętów w którym oberwał plkris od kogoś tam i łapie spina ja odbijam, żeby go nie uderzyć i wtedy dostaje strzał z drugiej strony bo ktoś postanowił zamknąć mi zatłoczony zakręt... pozdrawiam tę osobę... spadek na prawie koniec, jadę dalej dojeżdżam do nawrotu i? strzał tym razem od Makataka i spadek na sam koniec, "trytającym" bolidem jadę dalej. I tak jadę mijają kolejnych trzymam się na torze 21 okr (pozycja 10) po czym robię jedynego pita którego chciałem odbyć. Zakładam softy jadę no i ehh niedogrzane (filcaki + tarka = spin) + nadjeżdżając bolid = karambol cóż zdarza się. Wracam na tor bez skrzydła już przyspieszam żeby jak najszybciej naprawić się a tu jeb strzał w bok i kolejny spin bo ktoś z kim miałem karambol postanowił włączyć się do ruchu gdy ja już byłem na torze i go mijałem... lusterka lusterka lusterka! Po kolejnych odpadnięciach kończę ostatecznie na 9 pozycji, żeby nie te zdarzenia byłbym na spokojnie 1-2 pozycje wyżej.
Nic. 2 wyścigi odbyte 2 dojechane, teraz barca której nie wspominam dobrze, ale zobaczymy. Wracamy do Europy, będą nowe części zamontowane w bolidzie w tym pole siłowe odpychające każdego kto będzie miał ochotę we mnie się wbić.

It's all about THE GAME

27/04/2015 - 19:36
Pawel Mrowka
User
Posts: 71
Registration: 22/09/2014 - 22:34
Kwalifikacje raczej w normie chociaż inna pora dnia niż treningi powodowała cięższe wyczucie punktu hamowania. Uznaję to za bardzo dobre gdyż cały czas można się czegoś nowego nauczyć :).
Wyścig i strategia równego tempa miała mi dać miejsce w czołówce. Oczywiście tor techniczny jeżeli chodzi o hamowania przed zakrętami, szczególnie przednia lewa opona mogła ucierpieć bardzo szybko. Strategia jednego pit-u może i dobra ale niestety trafiłem na kierowce który stał przy moich mechanikach :). Byłem lekko zdziwiony gdyż wcześniej nie spotkałem się z taką sytuacją. W sumie nie wpłynęło to by na końcowy wynik ale dobrze na przyszłość takie rzeczy wiedzieć. Oczywiście dojechanie do mety na drugim miejscu a po dyskwalifikacji Mateusza zajęcie pierwszego nie traktuję tego jako zwycięstwa na torze. Wciąż brakuje trochę tempa do czołówki także będzie nad czym pracować i ustawiać bolid na najbliższy wyścig w Barcelonie.
29/04/2015 - 12:21
Marek Cieslak
User
Posts: 340
Registration: 20/08/2013 - 22:28
2 dni przed wyścigiem zrobiłem formata i zapomniałem skopiować sety :/ Dwie godziny przed wyścigiem coś tam poustawiałem w secie żeby jakoś jechać. Postanowilem że pojade kwalifikacje na twardszej mieszance . kwalifikacje poszły mi bardzo ale to bardzo słabo dopiero 13 pozycja. W wyscigu opony trzymały całkiem niezle i pojechałem na jeden pit. Była realna szansa na myślę 4 czy 5 pozycję niestety podczas dublowania jednego z kierowców doszło do incydentu i uszkodzenia bolidu co spowodowało że silnik padł mi na osiem okrążeń przed metą :( Trochę szkoda ale nie mam za złe za ten incydent przy dublowaniu bo kolega przeprosił i wyjasnił co się stało, dlatego poszło wszystko w zapomnienie i jedziemy dalej :)