IRG Formula 2019 Komentarze po GP Hiszpanii

13/05/2019 - 11:16
brato
Tomasz Grobelny
Moderator
Posts: 545
Registration: 22/04/2013 - 12:59
To zacznę
Podczas sesji Q1 awaria pedału gazu w V3 :( , naprawiam i wracam na 40 sekund przed końcem sesji. Niestety na hard-ach tylko p15. W sumie to szczęście, że awaria nastąpiła w trakcie kwalifikacji a nie wyścigu.
Start mi wyszedł świetnie, ale tylko pierwsze kilka sekund radości, bo Denis i Rex "przytulając się" do siebie zaczynają tańczyć po torze i spychają mnie poza tor, ledwie utrzymałem bolid, niestety uszkodzenia powodują stratę tempa i przede wszystkim muszę wcześniej niż planowałem zjechać na zmianę opon. Dodatkowe naprawy 10 sekund i co udało się odzyskać tracę.
Na drugim stincie na med udaje się trochę odrobić.
Trzeba zjechać po ostatnie świeże opony i zaczynam mieć nadzieję na jakąś pozycję w 10-tce. No i się na nadziei kończy, spinujące tuż przede mną dwa bolidy pozbawiają szybko złudzeń. Naprawy 18 sekund i strata pozycji.
Ale po wyścigu pozytywne nastawienia, poprawki których dokonaliśmy z zespołowym partnerem smiglem pokazały kierunek i w następnym etapie naszych zmagań oczekujemy lepszych rezultatów.
Jak to wyjdzie czas pokaże.
Podziękowania dla ekipy ze Studia, kawał roboty i nie smęcicie jak ten Pan co ledwo wrócił po latach do komentowania i od razu zagadał młodszego skrzydlatego kolegę xD
Kierowcy IRG się do tego też przyczynili bo podczas realnego wyścigu wiało nuuuuuudą ;)
13/05/2019 - 12:23
rex
Tomasz Sobanski
User
Posts: 71
Registration: 10/12/2015 - 21:41
Ja miałem duże rozczarowanie już na dojeździe do T1:( Jak Tomek zauważył Denis zaczął mnie spychać na zewnątrz gdzie był Brato. Auta się zczepiły i nie chciały puścić. Denis uparcie mnie spychał na Tomka dalej a ja miałem wrażenie jakbył był w kanapce i nic nie mogłem zrobić. Zdjąłem nogę z gazu ale to nic nie dało. Dopiero jak dałem na full po heblach to podskoczyłem, puściło i spadłem na asfalt. Niestety auto miało takie flaty i uszkodzenia, że ledwo się na prostej trzymało. Próbowałem pojechać 2 lapy, ale trzeba było się naprawiać - po wyścigu:(
Potem na ostatnim zakręcie łapie jakiegoś freeza i kojelne uszkodzenia = znów boks i naprawy. Na koniec jeszcze jak wyprzedzałem modlichę kolejny freez i zczepione auta. Normalnie jakieś fatum. Po któryms tam spinie poddałem się na 36 lapie. Nie było sensu jechać. Wielka szkoda bo tempo na top 10 było, a wyszło jak zawsze.
Te freezy smiałem się po wyścigu ze duch Adakara wiecznie żywy, bo mi się słuchawki na usb rozłączały, które mam od Adakara:P
Sorki Piotrek za ten freez. Wyszło jakbym robił divebombę, a tak nie było.
13/05/2019 - 19:06
dadik
User
Posts: 46
Registration: 29/10/2017 - 15:07
Przed GP uważałem, że to będzie jeden z najgorszych dla mnie torów. Okazało się jednak, że byłem w stanie tutaj kręcić bardzo dobre czasy szczególnie na jednym okrążeniu. Jestem bardzo zadowolony z kwalifikacji bo przy odrobinie szczęścia mogło być nawet P2. Jeśli chodzi o wyścig - myślę, że z mojej strony w miarę solidna jazda. Powoli buduję tempo wyścigowe - mam nadzieję, że większa stabilność jeszcze przyjdzie.

Niestety na Orange Lap wlozaj uderzył we mnie w T4 i poleciałem niemal na sam ogon stawki zbierając jeszcze trochę żwiru.

Fajne ściganie i fajna relacja. Podobno na transmisji garstka ludzi - dziwna sprawa bo przy tak zacnych kierowcach przynajmniej wielbicielek płci pięknej: matek, żon i kochanek powinno być z 69* ;)


* na potrzeby tego tekstu statystycznie przyjąłem dla każdego kierowcy po jednej matce, żonie i kochance
13/05/2019 - 20:00
Alfik
Robert Rys
Administrator
Posts: 521
Registration: 06/02/2013 - 21:04
Wyscig udany, dojechalem bez grila. Poza tym nastepna dawka poprawek w stylu jazdy, wyciagniecie wnioskow, stwierdzam ze nasz zespol jezdzi Jak Williams na koncu, w dodatku sam bo Teameit ma problemy z netem. Ale jest dobrze, byle do przodu z daleka od pechowego dla mnie Piotra Wojdyly. Jadoc za nim odklejam sie od toru jazdy, nie wiem czym on mi sypie pod kola ale jest to skuteczne :). Dieki wszystkim za mily wyscig. Dieki realizatora w studio i calej oprawie administracyjnej.

Powodzenia i zycze wszystkim sukcesow.

Alfik/Wielebny

13/05/2019 - 21:21
Pyjter
Piotr Sojda
User
Posts: 48
Registration: 11/12/2016 - 08:20
W porownaniu z Corvetta to miód malina :) Dziekuje wszystkim za rywalizacje, za super transmisje i do zobaczenia na Monaco.
Ciekawe czy uda sie przejechac bez nieplanowanych pitstopow... tego zycze Wam i sobie :)
14/05/2019 - 21:28
Marek Cieslak
User
Posts: 387
Registration: 20/08/2013 - 22:28
Kłóciłbym sie z toba. Jak dla mnie C7 r jeden najlepszych autek na rf2. f1 irg to w ogole inna bajka wiec nie wiem jak można porównywać.

15/05/2019 - 15:04
Pyjter
Piotr Sojda
User
Posts: 48
Registration: 11/12/2016 - 08:20
Napisałbym co sądze o cr ale nie chce nikogo zniechęcic do udziału w lidze :)
15/05/2019 - 19:30
pocisk
Moderator
Posts: 762
Registration: 17/03/2013 - 15:09
Przygotowania: intensywne (Barcelona to jeden z moich ulubionych torów w F1).
Q1: 1:16.557 - medium - P9 - solidnie
Q2: 1:16.126 - soft - P9 - poprawiałem się na ostatnim okr., ale Kris mnie wystraszył swoim wybuchem euforii na TS-ie ;)

Race:
(starategia - start na medach i jazda na 1 stop)

Start zachowawczy (lekki kontakt w tył na T1 ale bez większych uszkodzeń), 8 pozycja za P. Mrówką i Kogutem. Wtedy już widziałem, że Łukasz będzie się dłuuuuugo bronił więc zachowawczo utrzymywałem dystans za tą dwójką oszczędzając jak się da swoje pośrednie opony.
Paweł po kilku próbach w końcu uporał się z Kogutem a ja dalej jechałem za ptaszyną uważając również na jadącego z tyłu Wlozaja (który był równie szybki na treningach). Wlozaj szybciej zakatował medy i zjechał na 19 okr. Na 23 okr. dopadł mnie Szymon - jechaliśmy na 2 różne strategie więc nie było sensu go blokować. 25 okr. i Kogut również skończył swoje medy, a ja jadę dalej trzymając swoją deltę ok. 1 s. od swojego besta (to co ćwiczyłem z Krisem z mozołem na wolnych treningach). Na 26 okr. wyprzedza mnie Adrian Kot a na 34 Kris a na 35 P. Mrówka (j.w. - niech jadą) Na 36 okr. na prostej widzę wyjeżdżającego ponownie z pitów Szymona więc lekko odpuszczam gaz tak żeby się wyrobił przed T1 (ponownie nie ma za co Szymek ;).
Po 37 okr. P7 i zjeżdżam w końcu na swój jedyny pit stop (zostało mi ok. 11% lewej przedniej opony).
Teraz wiem że mogłem zjechać spokojnie te 5 - 10 okr. wcześniej / lub jechać szybciej na medach, bo softów zostało mi całkiem sporo na mecie. Po wyjeździe z pit-stopów P11 i rura do mety.
Jadąc za P. Sojdą, na 43 okr. ponownie natrafiłem na swój ulubiony tandem Mrówka - Kogut (Łukasz niczym A. Lepper usadził się na blokadzie i nikogo nie przepuszczał ;). Paweł chwilę po kontakcie z "pierzastym", ostro starł się z Piotrkiem w T1 i spadł za mnie. Okrążenie później udało się przeskoczyć również Piotrka ....... no i tak dojechałem do naszego ulubieńca Kogucika..... no i się zaczęło :)
W zakrętach czarował jak mógł a na prostej odlatywał do przodu. Pobujałem się tak ze 2 okr. ale w końcu postanowiłem zaatakować na prostej od zewnętrznej i znowu brak prędkości więc się szybko złożyłem za Łukaszem do T1 żeby ponowić atak do T4 - i tutaj moja skucha po całości. Nie przewidziałem że Kogut tak mocno będzie się shamowywał pazurami w T1 i wjechałem mu w kuper tracąc 2 pozycje. Jeszcze raz przepraszam moja wina (ale widzie, że nie byłem jedyny który miał w niedzielę ochotę na rosół z kury ;)
Po tej wpadce pozostała mi tylko minimalizacja strat. Na 49 okr. ładnym manewrem w T10 wyprzedzam P. Sojdę (dzięki Piotrek za zostawienie tam miejsca) a na 52 okr. (tym razem czysto) mijam Koguta i cisnę już spokojnie do mety na 7 miejscu za P. Mrówką.

Gdyby nie ten jeden błąd, prawdopodobnie dojechałbym zaraz za Krisem (a może i przed ;), któremu gratuluje świetnego wyścigu. Widać, ze obydwie nasze strategie zadziałały b. dobrze.
Podziękowania dla wszystkich uczestników, gratulacje dla wygranych i ukłony dla studia komentatorskiego za b. fajną transmisję - ogladało się lepiej niż w telewizji ;)


Dzięki i do zobaczenia na (nie)ulubionym Monako.



PS. znowu mi zostało sporo paliwa na mecie (engine mixture 5) - nie wiem jak wy to zużywacie?
Edited by: pocisk - Wed, 15/05/2019 - 19:31

15/05/2019 - 21:05
Kogut
User
Posts: 33
Registration: 24/07/2018 - 22:40
pocisk: a na 52 okr. (tym razem czysto) mijam Koguta i cisnę już spokojnie do mety na 7 miejscu za P. Mrówką.


no

ale

już piór nie miałem a drugie skrzydło tylko do połowy się rozkładało