GTE 2018 - Podsumowanie

Kliknij play i przejdź dalej.

 



Nadszedł czas podsumowania.

„Jestem artystą. Tor wyścigowy to płótno, a mój samochód to pędzel” - Graham Hill.

Start rozgrywek organizacyjnie zapowiadał się hasłem „let's get ready to rumble”.

„Jeśli wydaje ci się, że wszystko masz pod kontrolą, to nie jedziesz wystarczająco szybko” - Mario Andretti.

Dwa pierwsze wyścigi to potwierdziły. Deszcz, zmrok, pot i „łzy”. Łzy szczęścia i rozczarowania, po których kilku simracerów odpadło z rywalizacji i odeszło.

„Szczęście jest wrogiem. Osłabia cię. W końcu masz coś do stracenia” - Niki Lauda

Gra toczyła się dalej. Bitew zaplanowano 8. Wojne wygra tylko jeden, a zainteresowanych więcej niż pomieścić jest w stanie podium.

„Czasami trzeba zwolnić, żeby móc jechać szybciej” - Sir Jackie Stewart

Po kilku wyścigach sytuacja się wyklarowała i o miano najlepszego sezonu walczyło tylko 2. Siara i Stępkowski. Dobry początek Stepka, nie wystarczył na bardzo dobry finisz Siary, który praktycznie od połowy sezonu zdominował konkurencje.

„Musisz zawsze starać się być najlepszym, ale nigdy nie możesz wierzyć w to, że już nim jesteś” - Juan Manuel Fangio

Mimo, że Stępkowski może na finiszu czuć się niezadowolony, to był pierwszym, który w sezonie wyznaczył nowy trend. Jako pierwszy użył strategi soft/soft w Brazylii i był to przełomowy moment dla dalszych rozgrywek.

„Być drugim to znaczy być pierwszym, który przegrał” - Ayrton Senna

Z każdego wyścigu była relacja live, więc większość z Was wie jak przebiegała rywalizacja, którą finalnie wygrał Zbigniew Siara.

„Aby cokolwiek osiągnąć, musisz być przygotowany do balansowania na krawędzi” - Stirling Moss

Każdy z biorących udział w sezonie miał swoje cele. Nie wszystkim udało się je zrealizować. Każdy wyciągnie swoje wnioski, albo ostatnie włoski, jeśli sezon był zbyt męczący.

Kilku uczestników podzieliło się opinią  na temat swojego startu do sezonu GTE oraz jego finiszu a także o zmianie serii na OW w związku z Kubicomanią jaką doświadczymy od startu nowego sezonu F1 (pisownia oryginalna).

Zbigniew Siara 
Sezon nie należał do łatwych, mimo że w większości wyścigów prezentowałem lepsze tempo. Spowodowane było to głównie przez słabe pierwsze 3 wyścigi, po których strata punktowa do Stepka była na tyle duża, że miałem duże wątpliwości czy uda się to odrobić. Na Sepang spóźniłem się na kwalifikacje, przez co musiałem startować z końca stawki. Na Silverstone dysponowałem dobrym tempem, ale z powodu problemów technicznych zostałem wycofany i straciłem cenne 75 pkt. za wyścig 2. Sao Paulo to z kolei zły wybór opon, który uniemożliwił mi nawiązanie walki o zwycięstwo.
Wtedy to postanowiłem, że wygram każdy kolejny wyścig choćby nie wiem co miałoby się stać. Pracowałem dużo nad tempem i ograniczeniem zużycia miękkich opon, które okazywały się jedynym słusznym wyborem. Kolejne rundy aż do końca sezonu padły moim łupem. Po rundzie na Suzuce uwierzyłem, że mogę być w stanie odrobić stratę do Stepka. Tu muszę przyznać, że tą rundę rozegrałem taktycznie, szczególnie wyścig 1, gdzie starałem się aby czołówka była ściśnięta, dzięki czemu mogłem odrobić nieco więcej punktów. W wyścigu 2 sam nieomal stałem się ofiarą własnej taktyki i postanowiłem więcej tak nie robić. :) Runda w Zhuhai znowu pokrzyżowała moje plany z powodu odwołanego wyścigu 2 przez co strata punktowa nie została zmniejszona. Znowu potrzebowałem korzystnego dla mnie wyniku na Bathurst. Niestety błąd podczas kwalifkacji w Skyline pozbawił mnie PP. Wyścig 1 jechałem bardzo spięty, gdyż musiałem być 1 żeby utrzymać szansę na mistrzostwo. Na ostatnim okrążeniu doszło do kolizji pomiędzy mną a Stepkiem. W tym momencie poczułem o dziwo ulgę, gdyż byłem pewny, że to koniec walki o zwycięstwo w serii. W tym miejscu chciałbym podziękować jeszcze raz mojemu partnerowi zespołowemu Maciejowi Bekasowi za jego postawę i oddanie mi swojej pozycji. Nie uzgadnialiśmy wogóle takiej opcji. To była Jego własna decyzja, za którą jestem mu ogromnie wdzięczny, gdyż przywróciła we mnie spokój i koncentrację. Wyścig 2 potoczył się już po mojej myśli. Charakterystyka toru w Bathurst sprawiła, że kiedy sytuacja się w miarę wyklarowała, postanowiłem nie jechać na maxa, tylko spokojnie dowieźć wynik, gdyż uważam ten tor za najtrudniejszy na świecie, gdzie każdy błąd skutkuje poważnymi uszkodzeniami samochodu. Ostatnia runda w Sebring była o dziwo dosyć łatwa, nawet mimo startu z P2 po kwalifikacjach. Miałem dobre tempo, mogłem bez problemu utrzymywać się za Stepkiem i czekać na Jego błąd, który bez chwili wahania wykorzystałem. Wyścig 2 był już dla mnie czystą formalnością, mimo że presja była wciąż duża. Udało się i wygrałem cały cykl. Cieszę się bardzo z powrotu Roberta Kubicy do ścigania w F1, ale nie zmieni to raczej mojego stosunku do bolidów tej serii. Nie są to moje ulubione samochody OW (wolę IndyCar), a sam raczej gustuję w samochodach z dachem. Jednakże nie wykluczam startu w przyszłym sezonie IRG F1. Jeździłem w tym sezonie i udało mi się wygrać 1 wyścig i zdobyć kilka podiów, więc jakieś tam doświadczenie już mam. :) Na zakończenie chciałem podziękować administracji IRG za dobrą organizację IRG GTE, zastosowanie oryginalnych samochodów od Studia397 oraz ciekawe dobór torów do kalendarza. Dziękuję Maciejowi Bekasowi za dobrą jazdę dla naszego zespołu SimRacing Poland Team, dzięki czemu wygraliśmy klasyfikację konstruktorów; a także wsparcie mnie w walce o mistrzostwo kierowców. Dziękuję Danielowi Stępkowskiemu za naszą rywalizację podczas sezonu. Pokonanie go uważam za duże osiągnięcie i wyzwanie, któremu zdołałem podołać. Życzę mu jak największych sukcesów w przyszłych sezonach.

 

Maciej Bekas

Sezon dla mnie jesli chodzi wyniki byl taki sobie. Zlapalem zbyt duzo kar ktore mialy znaczacy wplyw na moja pozycje w klasyfikacji . CZesto brak czasu na treningi i wypelnianie limitu w ostatnich minutach rowniez nie pomagalo. Mysle ze pomimo tego mialem frajde z jazdy i czesto gonienie z konca bylo o wiele przyjemniejsze niz jazda samemu na czolowych pozycjach. Ciesze sie ze udalo mi sie nawiazac walke od czasu do czasu ze Zbyszkiem i z Danielem. Musze jednak przyznac ze Zbyszek i Daniel byli zdecydowanie najszybsi i zdominowali sezon za co serdecznie im gratuluje a przede wszystkim koledze z teamu Zbyszkowi za zdobycie mistrzostwa. Bardzo dziekuje administracji za organizacje i poswiecony czas . Mimo ze czasem sie z Wami nie zgadzam to robicie swietna robote no ale tak to juz jest:). Jesli chodzi o Kubicomanie to tak oczywiscie kibicuje Robertowi i bede kibicowal w przyszlym sezonie. Jesli chodzi o mnie i bolidy no to chyba raczej nie. Nie podchodzi mi duzy docisk auta ani zbyt duza szybkosc chyba jestem na to juz za stary:). Bardzo lubie stare formuly z lat 70 ,80 kiedys zaliczylem jakies sezony w innych ligach. Na dzien dzisiejszy jak dla mnie no to chyba raczej tylko budy wchodza w gre. Zycze Wam Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku!
Do zobaczenia na torze

Piotr Wojdyło
Decyzja o wejściu w DLC packa z autami GTE była strzałem w dziesiątkę. Bardzo dobry mod, chyba lepszy niż GT3 Pack.
Musze przyznać, że bardzo dobrze poszły mi wszystkie sprinty w każdej rundzie. Gorzej było w wyścigach głównych w których zdobywa się większe punkty. Pomimo tempa na miejsca w okolicach P8-P10 nie wszystkie główne wyścigi były udane. W dwóch pierwszych rundach odbywających się w deszczu miałem pecha być zgarniętym przez spinujące lub powracające z trawy auta. Potem jeszcze koszmarna z administracyjnego punktu widzenia Suzuka i kompletnie nieudany Estoril. Końcówka sezonu to odmiana o 180 stopni i dwie mocne udane rundy. Do największych sukcesów zaliczyć muszę rundę na Bathurst - przede wszystkim ze względu na ukończenie wyścigu na tym torze po raz pierwszy w karierze bez przygód i do tego dość wysokie pozycje. No i udany występ w końcówce sezonu zwłaszcza sprint na Sebring gdzie zająłem miejsce P4 tuż za podium. Do tego zespołowo Mantis Racing zajął czwarte miejsce w generalce, a my obaj z Mariuszem indywidualnie miejsca odpowiednio P8 i P9 czyli cel by znaleźć się w TOP10 - osiągnięty. Generalnie sezon udany.
Nie mogę się doczekać Prototypów w sezonie zimowym oraz wiosennych wyścigów w "puszkach". Co do występów w bolidach - to również zamierzam jak od dwóch lat brać udział, wcale nie ze względu na Kubicomanię czy jakieś spektakularne występy, ale dlatego, że udział w Formule przekłada się na moją lepszą zdolność koncentracji co przynosi korzyści w autach z dachem. Prościej - startując w F1 staje się przez to lepszym kierowcą w puszkach. 

Daniel Stępkowski
Start sezonu był dla nas bardzo dobry. Po pierwszych wyścigach nadal liczyliśmy się w walce o trofeum w klasyfikacji zespołowej mimo głównie mojego punktowania. Potem przyszły problemy w rozumieniu setupu auta przez co przespalismy środek sezonu i straciliśmy szansę powalczyć o pierwszą pozycję. Osobiście czuje ogromny niedosyt bo mamy dobrą obsadę jeśli chodzi o kierowców lecz cały czas czegoś brakuje dlatego też postanowiłem w przyszłym roku odpocząć od puszek i wystartować w sezonie f1. Bardzo prawdopodobne również, że przyczynił się do tego nasz rodzynek w f1 Robert Kubica.

Łukasz Kogut
Trochę rotowania sprzętem, niepewność udziału w każdym wyścigu, brak zaufania w kwestii wyeliminowania bug-ów  gry, „no pain no gain” mało kiedy ma rację bytu. Sezon 4fun. Znalazły się w tym funie jednak sytuacje, które mnie wkurzyły, ale w dobrym tego słowa znaczeniu, bo wyzwoliły większą motywacje w nadchodzącym nowym sezonie LMP2. Raz to Bathurst i center death zone w g29, które było powodem zmiany kiery. Dwa to Sebring, gdzie chciałem zakończyć sezon na pudle i je wiozłem skutecznie przed Bekasem, by kolejny raz (wcześniej Zhuhai i na 2 okrążenia przed metą oddaje 2 miejsce Stepkowi) zespinować przez zbyt późne/nadsterowne wejście w zakręt przy już słabych softach. Ten sezon był słaby bo ani jednego wyścigu nie objechałem bez przygód (bugi, błędy innych, błędy własne). W realnym świecie powiedziałbym wierze w równowagę, w simracingowym rfactorze czy to możliwe? hmm. Przed nowym sezonem zastosuje ponownie strategię UDA. Uda się albo się nie uda ;p. 
Co do Kubicoszaleństwa hmm. Nie będzie to wyznacznikiem mojego wyboru serii na 2019. Większa immersja towarzyszy mi w prowadzeniu aut z dachem. Być może sprawdzę się w pierwszym wyścigu sezonu w Australii i wtedy podejmę decyzję, bo na pewno plusem jest długość sezonu OW, którą bardziej preferuje niż krótkie mini sezony, gdzie bufor błędu, po którym przestajesz się liczyć w rywalizacji o podium sezonu,  jest niewielki.


Łukasz Krawczuk
Kubicomania mnie ogarnęła ale do bolidu F1 się nie przesiadam z tego powodu że set odgrywa tam dużą rolę a ja czasowo jestem .... yyy ... brakuje mi czasu (poprawione przez administrację), ledwo limity kręcę i nie mam czasu na składanie setów :(
Jeżdżę dalej puszki, a z OW to od klasy F3 w dół coś mogę pojeździć.


Norbert
Oczywiście Kubicuję, ale do jazdy F1 jakoś mnie nigdy specjalnie nie ciągło.

Kliknij play i „skosztuj”; ) mini wstępu do nowego sezonu Winter Prototype Challenge 2019

https://www.youtube.com/watch?v=FLI5WE7VzDU


Wszystko powyżej to już przeszłość. Przyszłość to LMP2. Nowy sezon. Nowe możliwości. Świeżutkie cele. 5 rund. Start w Dubaju, a tam 30+ „wygłodniałych gepardów”w pierwszym wyścigu sezonu. See you soon!

Kategoria: 

Comments

live_87's picture

Gratulacje Zbigniew Siara!