Wywiad z Dominikiem & Szymonem

Półmetek pasjonującego sezonu F1 za nami, wkraczamy w decydującą fazę rozgrywek. Oto jak wyglądała rywalizacja w lidze i co jeszcze może się wydarzyć, zapytaliśmy naszych dwóch wybitnych zawodników – lidera klasyfikacji generalnej Dominika Sawickiego oraz zwycięzcę dwóch ostatnich rund Szymona Piwińskiego. 

 

Dominik Sawicki:

1. Witaj Dominiku. Po pierwszej części sezonu, prowadzisz zdecydowanie w klasyfikacji generalnej z dość sporą przewagą. Opisz nam jak się czujesz na pozycji lidera i czy trudno przyszło Ci wypracowanie tak znakomitej supremacji?

- Witam. Szczerze powiedziawszy, przed sezonem nie spodziewałem się tego, że nawet przez chwilę mogę prowadzić w "generalce". Jest to dla mnie całkiem nowe i zarazem przyjemne doświadczenie. Cały czas obserwuje i analizuje swoje wyniki z tego roku oraz z poprzednich i muszę przyznać, że zaliczyłem nie lada postęp w tym jak jeżdżę. Dojazd do mety przychodzi mi naprawdę, może nie z palcem w nosie, ale na pewno łatwiej niż w latach ubiegłych. Doskonale pokazuje to klasyfikacja generalna. Tak więc postęp jest. Moja przewaga w klasyfikacji generalnej myślę że jest spowodowana głównie przez konsekwentną jazdę od startu do mety. Oczywiście swoje robią też regularne starty. W żadnym innym sezonie mi się to nie udało, ale tu zamierzam wystartować we wszystkich rozgrywanym rundach. Kolejna rzecz to mieć za teammate'a Michała, który wykonuje zawsze znakomitą i solidną pracę by ustawić nasze Wściekłe Dziki na konkretne tory. Oczywiście pomogło mi również szczęście oraz pech lub problemy techniczne innych zawodników. 

 

2. Z dystansu wakacyjnej przerwy – jak byś podsumował dotychczasowy sezon? Jak oceniasz poziom rozgrywek, zawodników oraz własnej formy? Czy któraś z rozegranych rund bądź potyczek w szczególności zapadła Ci w pamięć?

- Rozgrywki tutaj na IRG World myślę że są rozgrywkami jednymi z najlepszych w Polsce a może nawet i dalej. Zawodników przynajmniej na początku sezonu było mnóstwo. Miejmy nadzieje że po okresie wakacyjnym ilość osób wróci do tej z początku sezonu. Jest parę mocnych nazwisk, kiedy spojrzę na niektóre z nich na live timingu, a obok zobaczę osiągnięty czas i moją stratę do tego czasu, to ciarki lubią przejść po plecach . A tak na serio to miło widzieć że ja też jestem w czołówce, bo tak ja odpowiadałem w pierwszym pytaniu rok czy dwa lata temu, to tej czołówki nie mogłem sobie nawet za bardzo pooglądać. Co do takiego najbardziej wstrząsającego wydarzenia, które zapadło mi w pamięci to chyba mój finish i ostatnie okrążenia podczas Grand Prix Bahrajnu. Na jedno lub dwa kołka przed metą padły mi hamulce, jechałem w tedy na prowadzeniu. Pamiętam że kiedy nad drugim Pociskiem miałem ponad 40 sekund przewagi. Na macie ta strata zmalała do nieco ponad 1 sekundy. Najadłem się trochę strachu, ale udało dowieść się moje upragnione, pierwsze w karierze zwycięstwo.

 

3. Jak widzisz druga połowę sezonu – obawiasz się zaostrzenia rywalizacji, czy zamierzasz kontrolować  bezpieczną przewagę?

- Do końca sezony pozostało 8 rund. Czyli 1200 lub 1350 (zależy od Grand Prix Abu Dhabi) punktów do zdobycia. Więc nawet mi nie przychodzi na myśl aby cokolwiek odpuszczać. Będę spokojniejszy dopiero w tedy, kiedy na 100% będę wiedzieć że tytuł jest w moich rękach, ale do tego droga jest jeszcze długa i kręta. A więc będę cisnąć do końca. Bardzo ważne jest dla Angry Boars utrzymanie pozycji lidera w klasyfikacji zespołowej. Zrobię wszystko co w mojej mocy żeby tytuł wpadł do Dzików.

 

4. Przed nami GP Belgii na legendarnym torze Spa – jaka jest Twoja recepta na ten tor?

- Moja recepta to dodać mąki, rozbić jajko, zlać wodą, ugnieść i wrzucić do piekarnika, czyli dokładnie taka sama jak na inne wyścigi . Tak naprawdę to nigdy za dużo nie jeździłem po Spa. Nie chcę opierać moich opinii na innych. Wszystkiego przekonam się już w najbliższy weekend.

Dziękuje. Pozdrawiam 

 

 

Szymon Piwiński:

 

1) Cześć Szymon. Po dłuższej nieobecności jednak dołączyłeś do rozgrywek serii F1. Powiedz nam, co Cię skłoniło do ponownego wzięcia udziału w zawodach?

- Witam wszystkich ! Czas i zmniejszona awaryjność sprzętu pomogła mi powrócić do ścigania na najwyższym poziomie. Cały czas śledziłem wyniki i obserwowałem moich rywali, co zaprocentowało po powrocie na tor. 

 

2) Po ostatnich rundach widać że szybko opanowałeś moda i znakomicie radzisz sobie na torze. Jaki jest sekret tak znakomitej formy – czy to jakieś specjalne ustawienia, czy po prostu  ulubione tory, a może jeszcze coś innego?

-  Ulubione tory dopiero przyjdą . Nie ukrywam że ustawienia mojego bolidu mają kolosalny wpływ na moje wyniki. Po roku przerwy wznowiłem współpracę z moim team'mate Pociskiem, który jestem jednym z niewielu inżynierów, którzy w 90% rozumieją moją filozofię ustawiania bolidu, a także jest dobrym zespołowym kolegą. 

 

3) Jakie masz plany na II cześć sezonu – zamierzasz jeszcze „namieszać” w klasyfikacji generalnej?

- Naszym głównym celem jest mistrzostwo konstruktorów które w obecnej formie jest w naszym zasięgu. Mój cel to wyrównać liczbę zwycięstw z sezonu 2013 i wskoczyć na podium w generalce co będzie ekstremalnie trudne.. ale możliwe. 

 

4) Za chwilę kolejne GP na znakomitym torze Spa – jaką masz specjalną formułę na pętlę w Ardenach?

- Jak wszyscy wiedzą jeszcze nigdy nie ukończyłem wyścigu na torze Spa. Ale myślę że przy pomocy mojego kolegi zespołowego możemy zrobić na tym torze przyzwoity wynik. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na legendarnym torze Spa.

 

 

Dziękujemy naszym zawodnikom za wyczerpujące odpowiedzi i życzymy powodzenia w dalszej części sezonu. A my ponownie na gridzie widzimy się już w ten weekend na kolejnej rundzie rozgrywek IRG w Belgi. Do zobaczenia na mecie!

Kategoria: