Monaco 2014

O tym co było...

     Mijają 2 tygodnie od ostatniego wyścigu. GP Hiszpani obfitowało w wiele ciekawych sytuacji i niespodziewanych rozstrzygnięć jak chociażby pierwsze w IRG pole position dla Spitfire`a. Drugie miejsce w kwalifikacjach również było zaskoczeniem, bo zdobył je debiutant Phantom. Trzecią pozycję wywalczył broniący tytułu Ptasior. Niesamowite było również to, iż aż 11 kierowców zmieściło się w jednej sekundzie. To tylko potwierdza, jak wyrównana jest stawka. Na gridzie ustawiło się 28 bolidów. Biało-czarną szachownice ujrzało 16, to całkiem niezły wynik.

     W wyścigu zwyciężył po raz drugi w tym sezonie Dominik Sawicki, który zaliczył samotną podróż do mety praktycznie przez cały wyścig. Zwycięstwo to pozwoliło mu wskoczyć na czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej zbliżając się do czołowej trójki i tracąc już tylko 39 punktów. Drugie miejsce zajął Targo, który jednak zgotował sędziom wyścigowym sporo pracy. Najniższe miejsce podium należało do zdobywcy pp Spitfire`a.

..i o tym co bedzie.

Tak. To już teraz. Już za kilka godzin przyjdzie się kierowcom F1 zmierzyć w najtrudniejszym, najciaśniejszym i chyba nie skłamię mówiąc, że najbardziej prestiżowym torze F1, czyli Circuit de Monaco. Chyba nie ma kierowcy, który by nie marzył by stanąć tu na najwyższym stopniu podium. Ten tor jak żaden inny pozwala ukazać, który z kierowców posiada najlepsze umiejętności w jeździe na limicie idącej w parze z powtarzalność oraz bezbłędnością przejazdów. Nie ma co się więcej nad tym rozwodzić. Czas zapiąć pasy i uważać by skrzydła zostały tam gdzie miały przez cały wyścig. Powodzenia!

 

Na sam koniec jeszcze przejazd wysego, aż ciarki przechodza, gdy mija bandy

mr_jaro

Kategoria: