GP Kanady

Monaco jak co roku tak i w tym zebrało swoje żniwo. Próbę ukończenia tego szaleńczego GP podjęło 19 kierowców. Na czele gridu ustawił się Ptasior. Biało-czarną szachownicę ujrzeli ci, którym udało się opanować bezkolizyjną jazdę oraz ci którym niewątpliwie tego dnia sprzyjało szczęście. Było ich dziewięciu z czego pierwszy linię mety minął po raz już kolejny w tym sezonie Dominik Sawicki. Drugi linię mety przekroczył wysy, obejmując tym samym prowadzenie w klasyfikacji generalne. Jak sam twierdzi jest tym zaskoczony. Co więcej dzięki temu, że jego teammate dojechał na siódmej pozycji, ich team Sweet Force objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej konstruktorów. Czy długo będą prowadzić? Po piętach im depcze Angry Boars ze stratą 9 punktów do liderów, a drugie miejsce w klasyfikacji indywidualnej zajmuje kierowca Angry Boars - Dominik Sawicki, który to, według tego co usłyszałem padoku, chce objąć prowadzenie już w GP Kanady. Trzeci linię mety przekroczył Makatak, którego team jest 3 w klasyfikacji konstruktorów, a teammate andy200 jest trzeci w indywidualnej klasyfikacji i też nie ma zamiaru złożyć broni. Jak widzimy sytuacja w obu klasyfikacjach jest bardzo ciekawa i bój o mistrzostwo będzie zacięty. Oby wszystko rozstrzygnęło się dopiero w Abu Dhabi.

     Przed nami GP Kanady w Montrealu, rozgrywane na torze Circuit Gilles Villeneuve. Jeden z najbardziej lubianych przez kierowców torów i chyba najbardziej zabójczy tor dla tarczy hamulcowych. Kto z was jeszcze nie jechał żadnego wyścigi treningowego niech lepiej znajdzie czas i przejedzie go. Umiejętność hamowania i odpowiedni setup to podstawa żeby w ogóle myśleć o ukończeniu. Trzeba bardzo uważać aby nie stopić tarczy oraz nie zabić silnika, próbując przerzucić hamowanie z hamulców na silnik i skrzynie. Czemu tak się dzieje? Czemu tor jest tak przyjemny a zarazem tak ciężki? To zasługą bardzo dużej ilości miejsc gdzie można się pokusić o wyprzedzanie, co w efekcie daje sporą ilość dohamowań a zarazem tylko jedna dłuższa prosta gdzie można schłodzić tarcze. Co więcej prosta umiejscowiona zaraz za najsilniejszym dohamowaniem i najwolniejszym zakrętem w całej pętli. Tam temperatury mogą sięgać nawet ponad 1000 stopni. Tak więc nie przedłużając. Kierowcy wsiadajcie do bolidów trenujcie wyścigi i zatrudnijcie dodatkowych mechaników by w przerwie na pit-stop przyszli z dmuchawami by schłodzić tarcze.
Powodzenia!

 Redakcja

 

 

Kategoria: